Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 maja 2009

Galeria Ludzi Równo Pokręconych part.3



Antywyborcza wpuści na łamy nawet leni.
Co rusz to znajdujemy nowe potwierdzenia na wysoką szkodliwość pracy dla zdrowia. Zgłosił się do nas przedstawiciel jedynie słusznego zawodu w Polsce Ryszard Leń.
- Od 30 lat jestem zawodowym bumelantem. Zwalniano mnie już z 40 zakładów pracy, doprowadziłem do rekordowego spadku wykonania norm, czy planów, ale za to wiem co w trawie piszczy.
- Pszczoły?
- A choćby…
- Nie narzeka pan w ogóle na zdrowie…
- A dlaczego? Nie ma to jak zdrowa drzemka na trawce pod zakładem. Mniej pracy, mniej stresu i serce jak dzwon.
Od tej pory cała Antyredakcja przynajmniej 2 razy w tygodniu udaje się na zasłużone leżakowanie, a pan Ryszard trafia do działu „Zdolni, bo leniwi”.

czwartek, 9 kwietnia 2009

Galeria Ludzi Równo Pokręconych part.2



Antywyborcza rozbudowuje nowy dział.
Do naszej Galerii Ludzi Równo Pokręconych trafił w tym odcinku pan Henryk Zając.
- Od 15 lat naprawiam jedną i tą samą pralkę – mówi szczęśliwy Laureat.
- Skąd u pana ta zawziętość?
- Już w szkole nauczyciele mówili, że jestem kompletnym osłem.
- To chyba komplement?
- No baa, dlatego postanowiłem zaszokować cały świat.
- W jaki sposób?
- Dostałem kiedyś propozycję z firmy Kulfon produkującej specjalny proszek sprawiający, że nasze ubrania będą twarde jak kamień i zniszczy się przy okazji każda pralka. Założyłem się, że naprawię swoją pralkę, czym udowodnię, że ów proszek jest kiepski. No i tak minęło 15 lat…
- Jest pan uparty, niczym…

Pan Henryk trafi do działu Prawdziwych Mężczyzn.

wtorek, 31 marca 2009

Galeria Ludzi Równo Pokręconych part.1



Antywyborcza wprowadza nowy dział
Pan Wiesław Czopek z Bombulowic wpadł na niesamowity pomysł.
- Czy wejście do kibla musi oznaczać problem dla nozdrzy? – zapytuje retorycznie.
Otóż na swojej stacji benzynowej pan Wiesław postanowił, korzystając przy okazji z pełni wiosny, wprowadzić swoiste novum na skalę światową.
- Czy załatwianie potrzeb nie może odbywać się na świeżym powietrzu, byle z kulturką?
Mr. Czopek pociągnął parę rurek na zewnątrz i kupił na wyprzedaży potrzebny sprzęt.
- Jest takie zapotrzebowanie, że musiałem wprowadzić system rezerwacji. Jedziesz pan autem, zechce się siku, po co wysiadać na poboczu i krzywdzić przyrodę? Możesz pan biegać po lesie i też się zachce, więc telefon i tabliczkę postawimy gdzie trzeba.
Również personel nie pozostawia wybrednym miejsca na wybrzydzanie.
- Zatrudniłem młodą Pissuardessę, a żeby panie nie poczuły się skrzywdzone – mięsistego Kałboja, który ostatnio był hydraulikiem w Europie.
Pan Wiesław trafił do naszej świeżo założonej Galerii.

I nikt nie powie, że z kibla musi capić!