
Antywyborcza o zaginionym psie.
Ostatnio coś jakby ciszej o psie pana posła Dornia. Jakoś nie widać Saby na spacerach przysejmowych, więc dla wywołania taniej antysensacji trzeba coś było wyssać z palca.
Zadzwonił do nas zrozpaczony Ludwiś, że Saba znowu zniknęła. Rozpoczęliśmy więc obowiązkowe poszukiwania tym razem od razu od barów z koreańskim żarciem, ale trudno było rozpoznać zaginioną wśród setek kotletów i steków.
Komisarz Czesław Norris wykazał się większym niż my sprytem i wertował Internet
- Z ustaleń wynika, że Saba pałętała się po kuluarach sejmowych, w miejscu gdzie była szefowa Krajowej Rady Radia i Fonii bez Telewizji pani Wrona lubi popić siarko-fruty. Tam widziano ją po raz ostatni. – wyjaśnia Norris.
Dalej okazało się, że była wystawiona oferta na jednym z najbardziej znanych serwisów aukcyjnych na świecie. Udało się zrobić kontrolowany zakup Saby, a w międzyczasie grupa antyterrorystyczna ruszyła na poszukiwania sprawcy - jak się okazuje miauczącego czworonoga należącego do innego posła z tej samej partii i który zdążył zwiać na dach.
- Przeca nie do śmietnika, bo to nasze królestwo – Antynaczelny nie jest zdziwiony.
Poszukiwania trwają, a motyw wymyśliliśmy sami...
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Zemsta Jarosława?
poniedziałek, 20 lipca 2009
Lustrujemy informatyków.

Antywyborcza o dziwnym procesie.
Dziś został wszczęty pierwszy proces lustracyjny… informatyków.
- I zaczną się kolejne – dodaje zadowolony Rzecznik Bezinteresu Niepublicznego pan Zmierzliński.
- Przecież nie pracowali dla komunistycznych służb – kręcimy zdziwieni głowami.
- Ale nieistniejący już Urząd Obsmarowania Państwa to równie niepoprawna politycznie jednostka.
Proces jest tak tajny, że nawet z naszych doniesień uzyskanych z narażeniem życia (jeden papaparazzi pomylił śmietnik ze zniszczarką dokumentów) nic konkretnego nie wynika.
- Wiemy tylko, że założona została teczka o kryptonimie „TW Wicio Fulik”.
Informatycy, strzeżcie się!
poniedziałek, 13 lipca 2009
Nowy były prezydent?

Antywyborcza o przebiegłym planie.
W przyszłym roku odbywają się w naszym kraju wybory prezydenckie. Kandydatów jest całe mnóstwo. Antywyborcza urządzi nawet swoisty wyścig prezydencki między takimi tuzami jak Zdzisiek spod budki z piwem, czy Kaczorem Donaldem (nie mylić z premierem).
Były prezydent w ostatnim wywiadzie dla prasy zapowiedział start byłej Pierwszej Damy.
Na specjalnej konferencji antyprasowej stawiła się kandydatka.
- Czy mamy na pewno przyjemność z byłą Pierwszą Damą? – Antynaczelny był jak zwykle podejrzliwy, ale dodaje z dyplomatyczną uprzejmością – Zeszczuplała pani.
- To efekt diety plackowej – wybełkotała jakby była na bani.
Tylko Antywyborcza połapała się w tym sprytnym przekręcie. Nasz ekspert polityczny jest też bardzo sceptyczny co do podejrzanego wizerunku kandydatki i wysunął ohydną teorię.
- Po prezydenturze załamała się kariera Olka, ale jak to mówią nasi sąsiedzi „knura zawsze ciągnie do korytka nawet za wszelką cenę”. To chyba jasne kto będzie pociągał za sznurówki i w jaki sposób. Tylko bystre oko wypatrzy, że coś jest nie tak.
poniedziałek, 22 czerwca 2009
To tylko polskie F-16.

Antywyborcza o nieudanych manewrach.
Wczoraj nad Knurowem o małą racicę nie nastąpiła katastrofa lotnicza. Samolot należący do paktu Nieplanowanego Ataku Terroryzującego Okolicę NATO rozbił się około południa na knurowskim rynku (na zdjęciu). Prawdopodobnie samolot był wysłany w celu dokonania zdjęć lotniczych ważnych strategicznie chlewików pod wspólne manewry NATO-Polska.
- Pilotowi nic się stało - zapewnił nas Pułkownik Fujara - Zdążył się katapultować! Wylądował na szczęście poza Knurowem.
- A co z samolotem?
- Eee, nadawał się tylko na złom, więc Knurowianie nie będą mieć z niego pożytku. Nie było w nim żadnych nowoczesnych mechanizmów. Prosięta się pobawią i tyle.
- Jakie były przyczyny katastrofy?
- Z pierwszych ustaleń wynika, że to wyłącznie stan techniczny samolotu. Wprawdzie obrona przeciwlotnicza Knurowa wystrzeliła w jego kierunku pocisk klasy "Locha", ale przeleciał obok samolotu z głośnym chrząknięciem nie czyniąc mu szkody.
Pułkownik powiedział, że NATO nie zamierza starać się o odzyskanie wraku.
- To tylko polskie F-16, kogo to obchodzi?
niedziela, 21 czerwca 2009
Brukselka nas chwali

Antywyborcza o stanie państwa.
Premier Cudak zapowiedział w piątek niedzielną specjalną i naprędce zorganizowaną konferencję prasową dotyczącą stanu państwa.
- A co z nami? – przedstawiciele antyprasy nie kryli oburzenia. Ostatecznie premier zreflektował się osobistym postawieniem kilku śmietników na sali konferencyjnej i zapewnił, że w kuluarach sejmowych zawsze znajdzie dla nas czas na plotki.
Całą trzygodzinną tyradę Słońca Peru można streścić w kilku zdaniach:
- Brukselka chwali nas za wzrost wszystkich istotnych wskaźników, jesteśmy czołówką jeśli chodzi o Burdel Europejski, mamy szansę wyjść z kryzysu przed 2030 rokiem. W przyszłym tygodniu pojadę do Peru po nowe promyczki pod nowe sukcesy.
Antywyborcza prosi premiera o nowe cuda, np. włosy dla Antynaczelnego, bo na lato chłop nam tu zrzuca na całą Antyredakcję swoje futro.
- Na tyłku oczywiście…
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Nieudana podróż.

Antywyborcza o wyprawie naszych polityków
Prezydent Kwaczyński i Premier Cudak z małżonkami na czas wyborów i ciszy wyborczej postanowili zaszaleć z urlopem na afrykańskim Safari. Wynajętym prywatnym samolotem jakoś dolecieli do bliżej nieokreślonego kraju.
- Widzieliśmy tłumy mieszkańców z flagami Indonezji, bo chyba ktoś tam coś pomylił – zdradzają niechętnie i zdawkowo szczegóły.
Jak ustalili nasi papaparazzi wyprawa nie należała jednak do udanych. Na lotnisku czekał komitet powitalny, lecz jego członkowie uciekli ze strachu przed stadem wymęczonych z gorąca i wygłodniałych lwów.
- Ochrona naszych vipów sądziła przez chwilę, że właśnie to lwy są tym komitetem powitalnym, padło też stwierdzenie, że lwy przyszły odpocząć w cieniu – doniósł nasz informator i dodał – Po dwóch godzinach sporów i debat zarządzono ucieczkę do kraju.
Niestety, chwilę potem urwał się kontakt z naszym papaparazzim. Komisarz Czesław Norris zajął się tą sprawą.
- Podejrzewam, że lwom nie spodobały się podejrzane odgłosy pstrykania. Niestety, jedni pozywają za to do sądów, inni biorą sprawiedliwość w swoje… paszcze.
niedziela, 7 czerwca 2009
Wtopili się w tłum.

Antywyborcza o aferze szpiegowskiej.
Niewiele brakowało, a nasz rząd musiałby się wczoraj podać do dymisji. Dlaczego? Jako pierwsi ujawniamy, że armia jest pełna szpiegów z Knurowa
- To co było niemożliwe stał się w końcu faktem. Szpiedzy są i w naszych szeregach - mówi nam specjalnie oddelegowany do tej sprawy Komisarz Czesław Norris.
- Jak im się to udało? - pytamy.
- Wtopili się w tłum. Są doskonale przygotowani, zorganizowani i umieją się maskować!
- W jakim celu tu przyjechali?
- Pozornie jako akredytowani dziennikarze "Wybiórczej", ale prawdopodobnie chodziło im o zorganizowanie zamachu stanu. Plan jest prosty: obalić rząd na tyłki i zwalić na kryzys.
Antywyborcza zdobyła informacje, że szczególną rolę w tym zamieszaniu odgrywa słynny szpieg 0,7 Dżem Bomb’a.
- Musieliśmy obejrzeć te 20 kilka odcinków słynnego serialu dokumentalnego o tym agencie, żeby rozpracować jego metody i techniki – zdradza Norris.
środa, 29 kwietnia 2009
Wodzu, wróć!

Antywyborcza kontra Andrew L.
Andrew L. do dziś nie może pogodzić się z porażką w ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich.
- Postanowiłem wrócić do pierwotnych korzeni.
- Podobno zyskał pan nowy pseudonim w środowisku.
- Czerpię garściami z najlepszych wzorców, by polski chłop miał się dobrze.
- Partia wypuszcza na rynek specjalne koszulki z pana odmienionym wizerunkiem.
- Zgadza się, gangola wyrzuciłem do kosza, nie przystoi on rewolucjonistom.
- Zamierza pan organizować jakieś blokady?
- Oczywiście, na 2012 rok planujemy blokadę stadionów i wysypywanie na trybuny importowanego zboża.
Kiedyś opiszemy jak zwykle jako pierwsi drugie lądowanie Talibabek w Chlewkach
środa, 22 kwietnia 2009
Zemsta nie popłaca

Antywyborcza ujawnia kolejną sensację.
Wczoraj prezes sPiSku Jarosław Kwaczyński o mały włos nie padł ofiarą ataku sfory dzikich psów, gdyby nie jego osobisty kot.
- To na pewno psy nasłane przez Układ – mówi roztrzęsiony.
- Okresowy? – zapytujemy dla pewności.
- Polityczno-Biznesowo-Towarzysko-Erotyczny.
- Kto konkretnie stoi na jego czele?
- Mogę wam tylko powiedzieć, że ten ktoś lubi palić koty.
- Satanista?
Popatrzył na nas jak byśmy byli wyjątkowo ciemni, co zresztą nie byłoby odkryciem Ameryki.
Bohaterski kot dostałby od pana konto bankowe. Niestety w żadnym z polskich banków nie mogliby takiego założyć, co Kwaczyński przyjął z rozgoryczeniem.
- A do niepolskich pierdofonów nie chodzę. Dlaczego w ogóle mówią, że trzeba oszczędzać, bo kryzys? Żony brak to skarpeta dziurawa, więc gdzie trzymać pieniądze?
czwartek, 2 kwietnia 2009
A to ci Figiel (Rajders)

Antywyborcza dotarła do nowych podręczników z geografii.
Na podstawie małego i niecnego donosiku z Antywyborczej prezydent ÓSA pokajał się i postanowił wszcząć dochodzenie i ukarać winnych z całą surowością.
- Zaproponuję łączną karę 147 lat więzienia dla tej ofermy, która to wymyśliła.
Komu i za co? Czatując niczym sęp na padlinę w jakimś łoszyngtońskim śmietniku nasz papaparazzi namierzył urwaną stronę jakiejś książki. Drogą dedukcji i czystej spekulacji wykrył w swym małym móżdżku szytą grubymi nićmi aferę.
Tak miałaby wyglądać mapa świata wg amerykańskich naukowców opracowana przy współudziale żurnali z czasopisma Figiel Rajders.
- To gorsza niż afera Łoter Glejt – zatrząsł się z oburzenia senator Ron Połl
- Obiecujemy zamieścić poprawioną nową mapę w podręcznikach i atlasach, obiecujemy, że Polska będzie od morza do morza. – zapewnia Czarny Dom.
- Czy to początek Niu Łorld Order? – zapytuje jak zwykle retorycznie Antynaczelny.
środa, 1 kwietnia 2009
Kto widział Osamę?

Antywyborcza odkrywa szokującą prawdę.
Wczoraj nasi zdolni papaparazzi nakryli Osamę bid-Ladena w jakiejś podrzędnej nowojorskiej spelunie.
- Musieli go przeszmuglować do Ameryki w jakiejś beczce – nie dowierza Komisarz Czesław Noris.
- Wcześniej zdaje się odwiedził solarium, bo taki cosik różowy – ocenia fachowym okiem Antynaczelny.
Osama był widziany w towarzystwie znanej sex-nitrogliceryny Pameli. Chlapnęli niemało procentów, po czym razem wyszli. Jak to się stało, że zniknął z rzekomo ostatniego miejsca pobytu? Amerykanie przekopali już chyba cały kompleks Bora Bora Fora ze Dwora w poszukiwaniu najbardziej znanego terrorysty.
- Za 300 lat archeolodzy będą się podniecać nowymi korytarzami. „Jacy ci homo sapiensi byli zdolni” – z ironią mówi profesor Przewłok.
Nasze źródła w afgańskich urzędach są bezradne.
- Nie jest nigdzie zameldowany to trudno go znaleźć.
czwartek, 12 marca 2009
Przyszyli i do zabawy

Antywyborcza szpieguje wojskowe poligony.
Wojsko Polskie może poszczycić się nowoczesnymi metodami szkoleniowymi.
- Wprowadziliśmy jako pierwsi na świecie novum w kształceniu naszych saperów – zdradza Minister Kicha.
Nasza armia może poszczycić się wysoką sprawnością żołnierzy, ale jak widać nie spoczywamy na laurach.
- Eksperyment prowadzimy od 2 miesięcy na poligonie w Pcimiu Pomorskim – dodaje Szef Sztabu Generalnego generał Gągągągor.
- Jakieś szczegóły? – zapytujemy z typową u nas dociekliwością.
- Niestety, to tajemnica wojskowa. Mogę tylko powiedzieć, że wzmacniamy zimną krew u żołnierzy.
Jak zwykle zakamuflowani dostaliśmy się niepostrzeżenie na poligon z odpowiednim osprzętem. Choć nas namierzono i prawie celnie ostrzelano z broni wszelakiej, a Antynaczelnego trafił w łeb granat, który jednak nie wybuchnął, to szczęśliwie ze zrobionym zdjęciem dostaliśmy się do Antyredakcji.
Postanowiliśmy popytać wśród zaprzyjaźnionych żołnierzy o to i tamto. Anonimowy szeregowy saper na pytanie „jak idzie nauka” odpowiada:
- Oj różnie, różnie, ale jaj nikomu jeszcze nie urwało, chociaż tu i ówdzie komuś ręka, czy głowa odleciała. Przyszyli i od nowa do zabawy. W wojsku nie ma lekko.
wtorek, 10 marca 2009
Wzmocnimy się tanim kosztem?

Antywyborcza dotarła do tajnego planu MON
- Reforma armii może zostać niezakłócona mimo obcięcia budżetu. – zapewnił na specjalnej konferencji minister Kicha.
- Poda pan konkrety? – pytali dziennikarze z konkurencji.
- Niestety, póki co nie mogę – odparł minister, po czym zniknął tak jak się pojawił.
Jak, gdzie, co i kiedy to nie zdradzimy, ale nasz iracki korespondent doniósł nam, że ministerstwo planuje zakupić zmodyfikowane rakiety typu SCUD.
- Zostało trochę po Saddamie. Musimy to opchnąć na rynku. Jest to tańsza wersja tych rakiet (foto) – wyjaśnia anonimowo jeden z irackich urzędników.
Z młotkami problemu nie będzie, krajowa produkcja jest duża, tylko skąd mielibyśmy wziąć wielbłądy?
Obeznany w temacie Antoni Guśćświński wyjaśnia telefonicznie:
- Eksperci z wrocławskiego ZOO są w stanie opracować plany hodowli wielbłądów. Ewentualnie możemy użyć innej zwierzyny, na przykład knura, kaczkę, zależy od wersji rakiety, im mniejsze zwierzę, tym trudniej namierzyć.
Hodowcy już zacierają ręce!
niedziela, 1 marca 2009
Polskie Watergate?

Włamanie udaremnione przez kota Jarosława…
Wczoraj w nocy nieznani sprawcy próbowali dostać się niepostrzeżenie do siedziby sPiSku.
- To musiała być perfekcyjnie przygotowana akcja – informuje nas Komisarz Czesław Norris.
Z ustaleń Policji wynika, że o godzinie 23ciej do ochroniarza siedziby podeszła panna niezbyt lekkich obyczajów, pokazała podwiązkę na nodze, ochroniarz jak to normalny facet zagapił się i podniecił, a 3 zamaskowanych sprawców korzystając z tej nieuwagi przemknęło cichaczem do biura prezesa.
- Niestety był jeden szkopuł. Tego dnia szedłem do banku założyć konto osobiste i zapomniałem wziąć kota, z którym wcześniej wpadłem na chwilę do biura – zwierza się prezes Kwaczyński.
Policja wyraża wątpliwości co do tej wersji.
- Skąd kot dysponował pełnym uzbrojeniem? – pyta Norris.
Nie zmienia to faktu, że zwierz zachował się jak bohater, prezes wystąpił do swojego brata o przyznanie jakiegoś orderu. Wciąż jednak pozostają nieznane motywy włamania, ani tożsamość sprawców. Kwaczyński ma swoją teorię.
- To na pewno robota określonych neoliberalnych kół. Układ działa dalej. To będzie Kaczorgate!!!
czwartek, 26 lutego 2009
Niekonwencjonalne metody

Antywyborcza przez swojego korrrrespondenta z Moskwy donosi o zmianach w image byłego prezydenta.
Akcja wyniesienia na ołtarze premiera Putinka, o której pisaliśmy jakiś czas temu, spaliła na panewce. W związku z kryzysem i brakiem skutecznych działań notowania byłego prezydenta lecą na łeb i szyję, obecny Car potrząsa piąchą z gniewu, nawet młodzież nie patrzy już tak łaskawym okiem na swojego dawnego idola.
- Kryzys niełatwo opanować tak od razu, więc premier chce zdobyć kilka łatwych punktów – mówi nam anonimowo poseł rosyjskiej Dumy.
- W jaki sposób?
- Pracuje nad swoim Public-Relations, sądzi, że kilka prostych niekonwencjonalnych rozwiązań poprawi jego notowania.
I stało się, dziś rano premier wpadł zdyszany na specjalnie zorganizowaną konferencję prasową… z nową fryzurą (foto). Specjalnie zaproszone dzieci aż podskoczyły z radości na ten widok.
- Już zacieramy ręce. Genialny ruch – cieszy się Witalij, moskiewski fryzjer.
środa, 25 lutego 2009
Wywieś flagę!!!

Antywyborcza patronuje akcji krzewienia patriotyzmu, w tym lokalnego, a nawet bardzo lokalnego.
Niedawno posłowie sPiSku złożyli projekt ustawy o obowiązkowym wywieszeniu flag przez obywateli z okazji świąt wszelakich.
- To moralny obowiązek każdego obywatela – tłumaczy prezes Kwaczyński – zalewa nas krew i przy okazji unijna tandeta. Musimy się temu stanowczo przeciwstawić i propagować postawy patriotyczne. Reakcjonistom mówimy stanowcze NIE!!!
- Nieoficjalnie mówi się, że chcą w ten sposób obchodzić urodziny prezesa i prezydenta – zdradza nam anonimowo napierniczony po wczorajszych ostatnich ostatkach poseł z Sojuszu Lewego Denaturatu.
- To może wywiesimy też flagę z okazji Dnia Antyredaktora?
Niestety posłowie sPiSku nie obchodzą takich świąt W dodatku bardzo się im nie podoba nasz, hm, kijek (zdjęcie).
- Złożymy doniesienie do prokuratury, pozwiemy was do sądu. Flaga polska nie będzie tak znieważana. 20 lat w kamieniołomach – grzmi Kwaczyński.
To będzie piękny proces… Może nas nie zamkną?
poniedziałek, 23 lutego 2009
Jedź bezpiecznie

Czy nowy sposób malowania linii na drogach pomoże polskim kierowcom?
Antywyborcza jako pierwsza na świecie podaje różne dziwne i bzdurne informacje, więc i tym razem podamy tak samo wiarygodną wiadomość, że grupa posłów z rozmaitych partii, odpowiedzialnych za różne wykroczenia drogowe złożyła projekt ustawy o sposobach malowania dróg.
- O co konkretnie chodzi? – pytamy posła Knurskiego.
- Jak powszechnie wiadomo pijani kierowcy to codzienność w Polsce. Zwykle jeżdżą wężykiem po najbardziej zatłoczonych drogach. Często przy tym zjeżdżają na przeciwny pas ruchu. Dlatego drogi trzeba inaczej pomalować.
- Rozumiemy, że te dość ekscentrycznie pomalowane linie dają nietrzeźwym większą swobodę manewru.
- Zgadza się.
- Tylko jak sprawdzić, czy w danym momencie kierowca zjedzie na przeciwny pas?
- To proste. Zaangażowaliśmy do malowania dróg kilku najbardziej znanych opojów, w tym Zdziska spod budki z piwem, znanego trenera Woojcika. Pomalowaliśmy jedną drogę w Knurowie i proszę obejrzeć to zdjęcie.
- Zapiera dech w piersiach…
czwartek, 12 lutego 2009
Pierścień jest mój!!!

Antywyborcza próbuje ustalić prawa własności do starego sssskarbu.
Ponieważ fafnoście lat temu Gazeta udowodniła, że Tolkien kłamał co do losów Najdroższzszszszego i że trudno wytłumaczalnym zrządzeniem losu trafił on do łap ówczesnego przywódcy ÓSA Bósza (zdjęcie) byliśmy strasznie ciekawi co się stanie gdy prezydent trafi na polityczny śmietnik historii. Zgodnie z logiką pierścień powinien trafić do obecnego Wielkiego Brata, ale znając z historii efekty działania owej błyskotki śmieliśmy w to wątpić. Ze świata napływały sprzeczne informacje, trzeba było je sprawdzić…
Chcieliśmy dopaść ex-prezydenta na jego rancho w Texasie. Nieocenionym przewodnikiem okazał się być nasz przyjaciel, komisarz Czesław Norris. Dotarliśmy szybko na miejsce, jednak powitanie nie należało do zbyt czułych.
- Wsssstrętni Polacy, wssstrętni Polacy – coś zaskrzeczało niczym żaba.
- Jureczku, to tak się wita gości? Skocz no po łyskacza – zgromiła męża ex-prezydentowa.
- Nnnie damy, oj nie Najdrożsszzzy, precz!!!
Zza drzewa wysunęła się jakaś łapa z pierścionkiem na palcu serdecznym i wskazała kierunek na wschód. Tylko Antynaczelny patrzył nań łapczywie jakby słyszał „Weź mnie, weź mnie, Polska górą, będzie od morza do morza, pod twoim przewodem Wodzu”. Na szczęście Norris zaserwował mu na otrzeźwienie kilka przytupów z półobrotu i ruszyliśmy raźno do domu, choć bez rozwiązania tej zagadki.
środa, 28 stycznia 2009
Seks Afera 2

Były premier ojcem kolejnej afery seksualnej!
Znany działacz, były premier z ramienia sPiSku, Kazimierz Marknurkiewicz, pseudo Cienias został przyłapany przez naszych papaparazzi wczoraj wieczorem w łazience hotelu „Mariottttt” podczas wspólnej kąpieli błotnej z nieznaną bliżej panną niezbyt lekkich obyczajów.
- To skandal! - mówi Donald Cudak – ten pan nie będzie europarlamentarzystą z POpitki.
Szef sPiSku Jarosław Kwaczyński zbadał całą sprawę i wyraźnie broniąc dawnego kolegi w rozmowie z nami powiedział między innymi:
- W tym hotelu są wspólne łazienki, wspólne wanny, nawet wspólne kible, a na 2-osobowe integracyjne kąpiele błotne, które Kaziu uwielbia są zniżki. Można się też kąpać nawet w 6 osób.
- A kąpał się w tak licznym towarzystwie? – dopytujemy z dociekliwością.
- Tego nie wiem…
- Czyli to przypadek, że daje wypucować swoje racice osobie tego pokroju?
- Oczywiście! To tylko czysta ekonomia, no i przykład jak oszczędzać podczas kryzysu.
Towarzyszka byłego premiera ma na ten temat inne zdanie, ale nie jest skłonna do zwierzeń zasłaniając się tajemnicą handlową. Na nasze pytanie czy doszło do czegoś więcej niż tylko kąpiel odrzekła:
- Było po knurowsku!
Kiedy zapytaliśmy ją o szczegóły, to zanim uciekła rzuciła tylko:
- Było hardcore’owo.
Próbowaliśmy porozmawiać z Marknurkiewiczem, ale ten z kwikiem na ryjku zarył się głęboko w błoto i tyle go widzieli. Nie zmienia to faktu, że Antywyborcza wykryła nową Seks Aferę!!!
środa, 21 stycznia 2009
Premier świętym?

Nasz rosyjski korespondent donosi, że w stolicy Rosji panuje euforia z powodu zakończenia konfliktu gazowego z Ukrainą.
- Poeci już układają strofy i inne peany na cześć bohatera premiera Putinka, prasa sławi jego imię, rodzice zobowiązali się, że wszystkie dzieci płci męskiej urodzone dzisiejszego dnia otrzymają imię Władimir – czytamy w mejlu.
- Nasz kochany Władimir – płacze ze szczęścia 90letnia Anastazja – Dał bobu tym zza Donu, to teraz może im puścić gazy, ale na naszych warunkach.
Również guru rosyjskich komunistów Ziuganoga rozpływa się w zachwytach:
- Prawdziwy bolszewik z naszego premiera. Jeszcze wyjdzie na ludzi.
Rosyjskie stacje odnotowują kolejny incydent z udziałem przywódcy nacjonalistów Władimira Żryjnowskiego. Jak zwykle odbyła się niezakontraktowana walka na piąchy z niezadowoloną z działań Putinka opozycją.
- Oglądałem w telewizji. To był wspaniały boks – zachwyca się legenda polskiego boksu Jerzy Kuleje – Starcie przypominało najlepsze walki młodego Tajsona. Wprawdzie ciosy w krocze, bicie mikrofonem po głowie lub wyrwanym fotelem i plucie są sprzeczne z zasadami fair-play, ale w polityce obowiązują inne reguły i sędziowie na więcej pozwalają. Namawiam gorąco adeptów boksu, by zostali politykami.
Prezydent Miednica rozważa nadanie jakiegoś tytułu honorowego i obwieszenie premiera kilku rosyjskimi orderami.
- Być może rosyjska Duma zmieni konstytucję, by Putinek został dożywotnim premierem – donosi nasz korespondent.
Nie próżnują również producenci alkoholu z czego cieszą się przede wszystkim konsumenci i smakosze:
- Wypuścimy nowe gatunki wódek: Putinka, Putinówka, Putin, Władimir, Władimirówka to tylko kilka projektów.
Co ciekawe pomysł ten wyjątkowo nie budzi sprzeciwu wśród organizacji walczących z plagą pijaństwa. Wszyscy zamierzają kupić po przynajmniej jednej butelce każdej nowej wódki.
Największe uznanie i powszechny aplauz wzbudził wniosek Stowarzyszenia Alkoholików „Nabąblowani”. Otóż członkowie tej organizacji zwrócili się do Cerkwi z żądaniem o wyniesienie na ołtarze Putinka. Zadzwoniliśmy do Moskwy do znajomego popa.
- Znakomity pomysł – cieszy się – Wypijemy litra, może dwa, góra trzy i co trzeźwiejsi wyniosą Putinka.
- Będą w stanie trafić na tak podniosłą uroczystość?
- No jest pewne ryzyko, że trafią do miejscowego parku i wystawią go na ławkę.
- Słyszeliśmy również, że dla premiera ma zostać specjalnie zaprojektowana nowa aureolka.
- Oczywiście. Prześlę panom wzór.
Dziś możemy naszym czytelnikom ów wzór zaprezentować.
- Święty Władimir! Patron tych, co „na gazie”!!! – krzyczą tłumy wiernych.
