Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knurów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Knurów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 lipca 2009

Wolą bydło!!!



Antywyborcza o kontrowersyjnym koncercie.
W Knurowie 15 sierpnia na najlepszej knurowskiej dyskotece ma odbyć się koncert najbardziej kontrowersyjnego zespołu z okolic, czyli Knurpatian Forest.
- Dla fanów knur-metalu to istna gratka – przekonuje młody sędzia i muzyczny meloman Wojciech Knurski. Zespół znany jest z oryginalnych pomysłów – ostatnio występuje z nimi nieznana szerzej tancerka na rurze Krasula z Mućkowic Wielkich.
Stare pokolenie Knurów jest konserwatywne i zgorszone tym pomysłem, a ich myśli najlepiej wyraża miejscowy Przewielebny – Ojciec Ryjek:
- Rozumiemy, że młodzi chcą się zabawić, ale jeśli wolą bydło od fajnej 300 kilowej lochy…
- To część naszej działalności artystycznej – broni się zespół – My nie dajemy zwykłego show, 300-kilowe lochy to występują w barze „U Edka”, ale dla nas to nic sprośnego.

Krasula obecnie nabiera sił przed pasąc się spokojnie przed salą.

niedziela, 19 lipca 2009

Kto jest ojcem?



Antywyborcza poszukuje taty.
Do niecodziennego zdarzenia doszło w knurowskim ZOO. Tygrysica Sara wydała na świat potomstwo. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie dziwny kształt i kolor małych tygrysiątek.
- Przyjmowałem poród i byłem zszokowany tym co wyszło na światło dzienne – mówi doktor Ryjek.
- Pracownicy ZOO udają, że nic nie widzieli, ale zdradzają ich fantazyjnie podkręcone ogony. Znam to z praktyki – zdradza specjalnie oddelegowany do tej sprawy polski Komisarz Czesław Norris.
- Co za mezalians – burmistrz Stanisław Schab załamuje racice.
- Podobny przypadek był w zeszłym roku z nosorożcami, ale nieprędko się skapnęliśmy, bo podobne – chrząka anonimowo jeden z pracowników.
Cały Knurów prowadzi teraz dochodzenie, ale wychodzi na to, że wszyscy mają alibi.

Antywyborcza próbuje sobie wyobrazić co by wyszło gdyby to spotkało np. żyrafę, czy orangutana.

wtorek, 14 lipca 2009

Świnko, nie kradnij!



Antywyborcza o aferze budowlanej.
Zapewne część Polaków pamięta jak to Knurów był niegdyś terroryzowany przez Wilka. Nieoficjalna prawdziwa wersja głosiła, że założył się z trzema Świnkami o to, że zdmuchnie ich osobiste chlewiki i pożre. Jak wiemy dwie świnki skończyły jako kotlety ze względu na słabe materiały użyte do budowy domków i tylko trzecia zmajstrowała murowany chlewik, któremu Wilk, znany papierosowy nałogowiec, nie dał już rady.
Otóż ów Knur-bohater ostatnio wyemigrował na Zachód, ale został aresztowany przez dzielnych policjantów na podstawie międzynarodowego listu gończego wydanego przez słynnego sędziego Wojciecha Knurskiego.
- Jak się okazuje do budowy chlewika świnka użyła kradzionych materiałów – wyjaśnia Komisarz Czesław Norris – Swojego czasu ktoś rozebrał super chlew należący do burmistrza Stanisława Schaba gdy ten wizytował zagraniczne rzeźnie.
Co się stanie z winowajcą?
- Skażę go na jesienne zrycie całego Knurowa – chrząka nam przez telefon sędzia Knurski – a potem łotra na kotlety.

czwartek, 9 lipca 2009

Nie będzie nowych knurobusów!!!



Antywyborcza o skandalu komunikacyjnym w Knurowie.
Kryzys zmusza władze Knurowa do oszczędności. Wczoraj na Radzie Chlewu na wniosek Burmistrza Schaba radni uchwalili, że w związku z tym w bieżącym roku obcięta zostanie dotacja do budżetu komunikacji.
- To skandal – kwiczą Knurowianie – mieliśmy dostać nowe przestronne knurobusy z klimatyzacją i specjalnymi czystymi korytami.
Okazało się, że transport miejski jest w rozsypce. Knury podróżują wysłużonymi knurobusami jeszcze z czasów praknura Adama.
- Jadąc do szkoły w tych grzmotach nie mogę się nawet posycić – żali się nam mały prosiaczek.
- Sam złożę doniesienie na władze i sam to osądzę – chrząka podkręcając ogonem młody sędzia Wojciech Knurski.

To będzie piękny proces – czy Schab pójdzie na schab?

wtorek, 23 czerwca 2009

Najlepsi z najlepszych



Antywyborcza o strażakach
Komenda Główna Straży Pożarnej postanowiła urządzić konkurs na najlepszą drużynę strażacką w kraju.
- Konkurs miał potrwać miesiąc. Chodziło w nim o najszybciej i najlepiej przeprowadzoną akcję gaszenia pożaru. Ważne były umiejętności zarówno indywidualne jak i zespołowe - powiedział nam rzecznik Strażak Sam.
- Lasy? Osiedla mieszkaniowe? - pytamy.
- Obojętne co, byle by płonęło!
- Jakie były nagrody?
- Awanse, podwyżki, medale, no i rozgłos w mediach.
- Czytelnicy chcieliby poznać wyniki...
- Większość zgłoszonych drużyn strażackich wykazała się ponad przeciętnymi umiejętnościami, mimo pewnych braków sprzętowych. I to służy poprawieniu naszego wizerunku.
Okazało się jednak, że jedna z drużyn, mianowicie knurowska, wykazała się zwykłą pazernością. Podobno zamieszani w to byli lokalni działacze polityczni, co Strażak Sam potwierdził, ale nie mógł nam podać więcej informacji, więc skontaktowaliśmy się z Komisarzem Czesławem Norisem.
- Wciąż prowadzimy dochodzenie. Niemniej jednak ustaliliśmy, że znany działacz sPiSku Wojciech Knurski umówił się ze strażakami, że za połowę ich podwyżki osobiście podpali swój piękny chlew i zrobi się piękny pożar do ugaszenia. Tak się stało, ale wezwani na pomoc strażacy przyjechali zbyt szybko i musieli poczekać aż ogień rozprzestrzeni się bardziej, dlatego też postanowili zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Niestety zabawa ich wciągnęła i zanim się spostrzegli, chlew spłonął doszczętnie.
Wojciech Knurski odmówił komentarza w tej sprawie. W Knurowie trwa zbiórka pieniędzy na budowę nowego chlewu.

poniedziałek, 22 czerwca 2009

To tylko polskie F-16.



Antywyborcza o nieudanych manewrach.
Wczoraj nad Knurowem o małą racicę nie nastąpiła katastrofa lotnicza. Samolot należący do paktu Nieplanowanego Ataku Terroryzującego Okolicę NATO rozbił się około południa na knurowskim rynku (na zdjęciu). Prawdopodobnie samolot był wysłany w celu dokonania zdjęć lotniczych ważnych strategicznie chlewików pod wspólne manewry NATO-Polska.
- Pilotowi nic się stało - zapewnił nas Pułkownik Fujara - Zdążył się katapultować! Wylądował na szczęście poza Knurowem.
- A co z samolotem?
- Eee, nadawał się tylko na złom, więc Knurowianie nie będą mieć z niego pożytku. Nie było w nim żadnych nowoczesnych mechanizmów. Prosięta się pobawią i tyle.
- Jakie były przyczyny katastrofy?
- Z pierwszych ustaleń wynika, że to wyłącznie stan techniczny samolotu. Wprawdzie obrona przeciwlotnicza Knurowa wystrzeliła w jego kierunku pocisk klasy "Locha", ale przeleciał obok samolotu z głośnym chrząknięciem nie czyniąc mu szkody.
Pułkownik powiedział, że NATO nie zamierza starać się o odzyskanie wraku.
- To tylko polskie F-16, kogo to obchodzi?

niedziela, 7 czerwca 2009

Wtopili się w tłum.



Antywyborcza o aferze szpiegowskiej.
Niewiele brakowało, a nasz rząd musiałby się wczoraj podać do dymisji. Dlaczego? Jako pierwsi ujawniamy, że armia jest pełna szpiegów z Knurowa
- To co było niemożliwe stał się w końcu faktem. Szpiedzy są i w naszych szeregach - mówi nam specjalnie oddelegowany do tej sprawy Komisarz Czesław Norris.
- Jak im się to udało? - pytamy.
- Wtopili się w tłum. Są doskonale przygotowani, zorganizowani i umieją się maskować!
- W jakim celu tu przyjechali?
- Pozornie jako akredytowani dziennikarze "Wybiórczej", ale prawdopodobnie chodziło im o zorganizowanie zamachu stanu. Plan jest prosty: obalić rząd na tyłki i zwalić na kryzys.
Antywyborcza zdobyła informacje, że szczególną rolę w tym zamieszaniu odgrywa słynny szpieg 0,7 Dżem Bomb’a.
- Musieliśmy obejrzeć te 20 kilka odcinków słynnego serialu dokumentalnego o tym agencie, żeby rozpracować jego metody i techniki – zdradza Norris.

wtorek, 26 maja 2009

Praknur Adam pierwszy na Marsie?



Antywyborcza o sprytnym oszustwie.
Centrum Lotów Kosmicznych "Astroknur" utworzone przez knurowskich naukowców w celu penetracji Kosmosu poinformowało, że pojazd badawczy "Locha 2" odkrył ślady życia na Marsie.
- Znaleźliśmy dobrze zachowany szkielet kosmity - cieszy się dr Melchior Ryjek - Więcej informacji podamy w przyszłym tygodniu. Spróbujemy pobrać kilka kosteczek do badań.
- To bujda! - pada najczęstszy komentarz polskich naukowców. Po dokładnej analizie widać, że to szkielet ludzki.
Tylko skąd on się tam wziął? Odpowiedź znalazła nasza Antyredakcja.
- Zdemaskowaliśmy oszustwo! - obwieszcza Antynaczelny.
- Po szczegółowym badaniu przez nasze czujne antyredakcyjne oczy stwierdziliśmy, że ci pseudobadacze zrobili fotomontaż za pomocą programu "Photoshop" - fachowo stwierdza nasz grafik.
Reakcja "Astroknura" była błyskawiczna. Niecodziennik "Zryj to sam" opublikował ogłoszenie następującej treści:
"Gazeta Antywyborcza prowadzi szkalującą antyknurowską działalność pełną kłamstw i pomówień. Sprzyja lumpen- liberałom, zaplutym karłom reakcji, pederastom, zboczeńcom, Kebabom i innym Pakistańczykom, a nawet dzieciom i emerytom. Szkielet znaleziony przez nas przedstawia pierwszego kosmonautę knurowskiego i zdobywcę Marsa Praknura Adama. Podamy was do sądu".

Z pewnością to będzie piękny proces.

poniedziałek, 25 maja 2009

Pogłębione koryto.



Antywyborcza o losie wieloryba.
Organizacja ekologiczna Glutpiss zamierza starać się o wypuszczenie na wolność ostatniego okazu wieloryba z gatunku człekowatych (na zdjęciu - łac. wielorybus duplus). Samica Lusia przebywa obecnie w Meksyku, ale znudziła się obecnemu właścicielowi.
Burmistrz Knurowa Stanisław schab wyraził zainteresowanie zwierzęciem, choć nie puścił nam pary z ryjka.
- Zamierzamy kupić tą wielorybnicę i umieścimy ją w basenie przy głównym chlewie jako atrakcja dla naszych gości - mówi jeden z knurowskich urzędników.
- Raczej zbudujemy dla niej specjalnie pogłębione koryto – wtrąca inny.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Knurów zapewni lokum na przynajmniej pół roku, a gdzie potem trafi Lusia? Na stół?

czwartek, 21 maja 2009

Powrót Bestii



Antywyborcza o największym bokserskim wydarzeniu roku.
Większość kibiców boksu nie zapomniała jeszcze pamiętnego wybryku Tysona sprzed kilku lat kiedy to odgryzł kawałek ucha swojemu koledze po fachu, a już wczoraj Bestia ponownie dała znać o sobie.
W Las Knuros odbyła się walka pomiędzy stetryczałym Tysonem, a innym znanym ringowym zabijaką Knurrem Knurrosem. Knurros przez trzy rundy prowadził wyraźnie na punkty. Zadawał zaskoczonemu przeciwnikowi ciosy to lewą, to prawą racicą. Krew Tysona zalała ring, sędziów, kibiców i naszych papaparazzi, których nie uchroniły nawet śmietniki.
W czwartej rundzie poobijany Tyson słaniał się wyraźnie. Nokaut był blisko. Kibice knurowscy kwiczeli i ryli ziemię wokół ringu. Euforia ta trwała jednak niedługo. W 2 minucie Tyson skoczył rozpaczliwie na przeciwnika i odgryzł mu ucho! Całe!!! Walka została natychmiast przerwana, ale na trybunach kibice knurowscy wszczęli burdy ... między sobą.
- Oni tak zawsze! - mówi nam młody adept boksu Wojciech "Goło Lata" Knurski.
Próbowaliśmy porozmawiać z pogryzionym, ale tylko kwiczał żałośnie i zostanie oddany na kotlety.
Wynik walki na korzyść Tysona ustalono ostatecznie przy tak zwanym "Zielonym Stoliku".
- Prawdziwy bokser to prawdziwy mężczyzna, nie kwiczy jak mu się coś stanie! - wytłumaczył nam jeden z sędziów.

poniedziałek, 18 maja 2009

Nie zdążysz zakwiczeć.



Antywyborcza o oszczędzaniu.
Knurolodzy postulują bardziej humanitarne obchodzenie się ze świnkami-skarbonkami.
- Hodujemy i eksportujemy specjalną mini wersję naszych braci i sióstr, by ludzkość nauczyła się starymi metodami oszczędności, niestety brutalność zwłaszcza dzieci mnie szokuje – załamuje racice burmistrz Knurowa Stanisław Schab.
- Dawniej wysypywało się z nas monety przez dziurki. Było to trudniejsze, wymagało minimum inteligencji i cierpliwości, dziś zapycha się nas jakimiś papierkami, potem wystarczy walnąć młotkiem i nawet nie zdążysz zakwiczeć – żali się anonimowo jedna z przyszłych ofiar.
- Niestety nie możemy wszcząć postępowania i ekstradycji winnych tych ohydnych, sadystycznych praktyk – stwierdza Komisarz Czesław Norris.

Antywyborcza apeluje: Ludzie, oszczędzajcie dłużej niż na gumę z kiosku.

wtorek, 17 marca 2009

Wrzuć monetę



Antywyborcza wykryła plan oszczędnościowy Knurowa.
Burmistrz Knurowa Stanisław Schab w związku z deficytem w kasie miejskiej i z pustkami w portfelach mieszkańców zorganizował wielką akcję oszczędzania.
- Sytuacja jest aż tak poważna? – zapytujemy.
- Niestety, koncert Diody Katody kosztował nas wiele, a jak panowie wiedzą rycie w czymkolwiek jest u nas normalne, a potem trza to wyremontować.
Wzruszeni i współczujący postanowiliśmy pomóc wykonać za darmo plakat promujący akcję. Przedstawia on burmistrza i jego syna wrzucającego monetę do skarbonki, póki co trudno ją nazwać świnką-skarbonką.
- To chyba oczywiste – Burmistrz nie kryje zdziwienia.
- Jakieś hasło promujące akcję?
- Nazwałem to „Wrzuć monetę - za rok kupisz więcej kartofli”.

poniedziałek, 9 marca 2009

Ten mecz należy powtórzyć!!!



Antywyborcza śledzi aferę siatkarską.
W niedzielę rozegrano w Knurowie towarzyski mecz siatkarski pomiędzy miejscowym zespołem KS Kotlet a reprezentacją Japonii.
- Po koncercie Diody Katody należało wymienić parkiet, ale uwinęliśmy się raz dwa – mówi trener kadry knurowskiej Wiesław Boczek.
1 marca hala zmieniła nie tylko parkiet, ale i nazwę – na Knurów Arena.
- Jest dobra okazja na uczczenie tej nazwy – dodaje trener.
Obie drużyny stawiły się w najsilniejszych składach, krótka rozgrzewka, w tle leciały przeboje Diody i zaczął się emocjonujący mecz przy kwiku kilku tysięcy ryjków. Starcie było zaskakująco wyrównane, po godzinie gry w setach było 1:1, poważny zgrzyt, który może zadecydować o wyniku rozgrywki nastąpił w połowie trzeciej partii.
- Wyskoczyłem do piłki wystawionej przez kolegów, ścinka, dwuosobowy blok przeciwnika wydawał się słaby, ale nagle ni stąd śmignęło mi coś przed oczami i dostałem piłką po łapie i punkt zdobyli Japończycy – chrząka wściekły naturalizowany były mistrz brazylijskiej siatkówki Czubinio.
Sędzia nic nie widział, za to nasz schowany przepisowo w śmietniku papaparazzi wychwycił swym foto-pstrykiem ten moment i pokazał komu trzeba. Mecz przerwano do czasu wyjaśnienia. Tymczasem Japończycy zmyli się z parkietu i tyle ich widzieli, a rozwścieczony tym knurowski trener rzucił tylko:
- To skandal, ten zawodnik nie był uprawniony do gry. Ten mecz należy powtórzyć. Na słoninę, kanalię!

piątek, 6 marca 2009

Kto wygra super wyścig?



Antywyborcza będzie obserwować najpopularniejszy knurowski wyścig.
W sobotę odbędzie się w Knurowie kolejna edycja słynnego „Wyścigu Znoju, Gnoju i Uboju”. Weźmie w nim udział ponad 50 kolarzy, ale trudno póki co wskazać faworyta.
- Wszyscy zawodnicy reprezentują przed startem ten sam wysoki poziom – stwierdza Burmistrz Knurowa Stanisław Schab.
Wiadomą niemal tradycją jest to, że mało kto dojeżdża do mety, a nagroda za zwycięstwo jest nie byle jaka – Kryształowy Ryjek.
- Zawodnicy muszą najpierw wypić po 12 wysokoprocentowych piw, zwykle połowa odpada zanim wsiądzie na rower – wyjaśnia honorowy patron wyścigu słynny kolarz Lech Piastowski.
- Dopuszczalne są przerwy w trasie na załatwienie potrzeb, ale tu znowu połowa odpada i lezie spać do rowu – dodaje Schab.
- Nie interweniujemy, leżą sobie spokojnie, nikomu nie wadzą, drzemka im nie zaszkodzi – wtrąca Komisarz Czesław Norris.
Faworytami są jak zwykle miejscowi zawodnicy. Ostatnio radość ze zwycięstwa nie miała granic - kibice taplali się w błocie, a władze ufundowały darmowe pasze na obiad.
- Oby tylko grzmiało i padało – mówi zatroskany Burmistrz – Specjalna ekipa zryła dziś trasę przejazdu, nasi zawodnicy w błocie mają największe szanse.

piątek, 27 lutego 2009

Wlep małemu mandat



Czy nowa akcja Policji odniesie skutek?
Policja knurowska przy współudziale polskich służb rozpoczęła dziś akcję „Wlep małemu mandat”.
- Od 20 lat jeżdżę po knurowskich drogach, ale tylu nabąblowanych od mleka młodych kierowców to nawet scenarzysta filmowy by nie wymyślił - zwierza się Komisarz Czesław Morris.
- Jakiś najlepszy przykład na skrajnie nieodpowiedzialnego malucha? – pytamy.
- Jechałem jak zwykle przepisowo, kiedy ani się obejrzałem, a tu śmignął przed oczami mały motorek, który był prowadzony przez małego i pijanego Stasia Warchlaka, 6cioletniego smarkacza, znanego w okolicy łobuza.
- Jak pan zareagował?
- Zanim machnąłem swoim policyjnym lizakiem, Warchlak gwałtownie przyspieszył i pognał do przodu niczym rozwścieczony dzik. Podjąłem natychmiast pościg, wezwałem wsparcie. Po kilku minutach ścigany zatrzymał się.
- Wiedział, że nie zdoła umknąć...
- Skądże! Byliśmy już na rynku w Knurowie, a mieli zapełnić właśnie koryta na obiad. Zgłodniał, to oczywiste!
- Jakie poniósł konsekwencje? Lanie? Dwadzieścia lat za kratami?
- Wypisałem mu mandat, który miał dać swojej mamie i nakaz cofnięcia przydziału na paszę przez trzy dni.

wtorek, 20 stycznia 2009

Nawet nitki nie oderwaliśmy


Kilka lat temu pisaliśmy o pościgu Amerykańskich wojsk za Osa-mą Bid-Ladenem i postanowiliśmy wrócić do tej sprawy.
Nowy prezydent Ameryki Barak Obombama zgodził się jeszcze przed zaprzysiężeniem na udzielenie nam krótkiej informacji w sprawie postępów w operacji schwytania terrorysty nr 1.
- Otrzymałem przed chwileczką wiadomość ze sPENTAnegooGONU, że nasi żołnierze ciągle są w kontakcie wzrokowym z terrorystą Bid-Ladenem.
- Ciągle? Taką informację otrzymaliśmy już prawie trzy lata temu – nie dowierzamy.
Przypominamy, że 18 marca 2006 r. około godziny 11-tej kapitan O'Knurock (dziś pułkownik), pilot myśliwca F-16 odbywał lot patrolowy w okolicach kompleksu jaskiń ForaZeDwora. Przelatując nad jedną z nich o mały włos nie zderzył się z nadlatującym z naprzeciwka obiektem.
- Ja naprawdę w pierwszej chwili myślałem, że to jakiś pocisk nowej generacji - mówi nam przez telefon O'Knurock - Przyjrzałem się bliżej temu dziwu i dostrzegłem, że to słynny terrorysta Bid-Laden na latającym dywanie. Wybałuszył na mnie oczy, ale szybko się opanował. Wrzucił wsteczny, w lewo, w prawo, w górę, w dół i sruu, tylem go widział... Podjąłem pościg za poszukiwanym i tak lataliśmy wzdłuż i wszerz aż skończyło mi się paliwo.
Rzecznik sPENTAneGOogoNu informuje, że amerykańskie lotnictwo zdążyło wysłać w pogoń przez ostatnie trzy lata ponad trzysta samolotów i śmigłowców różnego typu.
- Niesamowity ten dywan – żali się O’Knurock – nie wiemy skąd czerpie energię, odnoszę wrażenie, że ciągle unosi się w powietrzu z każdą prędkością wykonując każdą ewolucję jakiej nie potrafią nasi najbardziej doświadczeni piloci. Straciliśmy blisko dwieście maszyn, a nawet nitki nie oderwaliśmy.
Miejscowi pasterze kiedyś oburzeni faktem płoszenia kóz zdążyli już przyzwyczaić się do widoku różnych latających machin i wydzielanego przez nie hałasu.
- Już się nie boimy, że jeszcze spadnie co komu na głowę. Nawet urządzamy bardzo popularne zakłady. Widzieliśmy tu już Francuzów, Amerykanów, Rosjan, Pakistańczyków, a nawet satanistów i egzorcystów. Nic nie pomogło.
- A Polacy?
- Yyy, lepiej nie mówić. Tylko pośmiewisko z siebie zrobili.
Zapytaliśmy w Naczelnym Dowództwie Afffganistanu czy otrzymali pomoc z Polski.
- Owszem. Polacy chcieli pomóc, ale ich F-16 jak zwykle albo nie wystartowały, bo jakiejś śrubki nie było albo ledwo po starcie wypuściły kłęby dymu, skosiły parę drzew i wracały do bazy.
Nawet Knurów zaangażował się w tą akcję. Burmistrz Knurowa zaproponował Arabom w nagrodę za ujęcie terrorysty stadko świnek, ale Arabowie wieprzowiny nie jedzą, bo to nieczyste, co zresztą każdy wie jak był kiedykolwiek w chlewiku i ukamienowali całe stado.
Pościg trwa, pewnie za trzy lata znowu o tym napiszemy.

piątek, 16 stycznia 2009

Knurlandia przykręciła kurek!!!


Europejczycy drżą z niepokoju o dostawy gazu z Rosji, a tymczasem czeka nas o wiele większy problem. Knurlandia przestała wczoraj wysyłać knurociągiem Nieprzyjaźń biogaz kupan – glutan. Kupan-glutan to nowoczesne, ekologiczne, cenne paliwo dla wielkich firm i niejednej rodziny w Europie. Największy zakład produkcyjno-przetwarzająco-dystrybucyjny mieści się w Knurowie.
Dzięki szerokiej kampanii reklamowej dotowanej przez burmistrza Knurowa Stanisława Schaba niejedna gospodyni domowa po początkowych oporach przekonała się do używania nowego gazu. Pani Pelagia z Pcimia Górnego zachwala go pod niebiosa:
- Przy tym zapachu kurczak nie potrzebuje ognia i sam się piecze - po czym dodaje ze smutkiem - ale jak ja teraz zrobię niedzielny obiad dla wnucząt?
Właściciele samochodów również byli zadowoleni z paliwa. Dzięki zapachowi posiada tą zaletę, że kierowcy omijają się na drogach szerokim łukiem. Za to policjanci narzekają.
- Policjanci z drogówki są znudzeni – zwierza się nam komisarz Czesław Noris – Ni stłuczki nie ma, nikt się nie wyprzedza, kierowcy zachowują bezpieczną odległość jak nigdy przedtem. Komu teraz mandat wlepić?
Nowe paliwo miało uratować amerykańskie firmy jak General Motors, czy Ford przed plajtą. Firmy te podpisały już umowy z Azotami Knurów o dostarczaniu butli gazowych do świeżo wyprodukowanych samochodów. Teraz ich dalsza przyszłość stoi pod znakiem zapytania.
Przyczyna jest prozaiczna – kryzys światowy spowodował zmniejszenie produkcji pasz i otrębów, co sprawiło, że knury są niedożywione i coraz rzadziej można spotkać tuczniki po 300 kilogramów, a głównie takie dają wysokiej jakości paliwo.
- Mniejsze idą na dietetyczne kotlety dla odchudzających się nastolatek – mówi rozżalony burmistrz Schab.
Z powodu braku pasz oraz ogólnych warunków w całej Knurlandii wrze jak w ulu. W knurowskich Azotach wybuchł nawet strajk (na zdjęciu: nie oflagowani jeszcze pracownicy)
- Domagamy się podwyżek w przydziałach na pasze i otręby, poprawy warunków w chlewikach, powstania „Zbyt-zależnych Niesamodzielnych Związków Zawodowych”, darmowej klimatyzacji i własnej telewizji eroknurotycznej – czytamy w piśmie od zarządu Komitetu Strajkowego.
Spotkaliśmy się z kilkoma przedstawicielami polskiego PGNiG. Firma konserwuje główny knurociąg przebiegający wzdłuż i wszerz Polskę na zachód, wschód, południe i północ.
- Z tego knurociągu nie czuć teraz nic prócz zapachu wiosennych kwiatów.
- Rzeczywiście, ładny zapach – potwierdzamy.
- Ładny, ładny, ale jak mamy zapewnić dostawy? – rozkładają bezradnie ręce.
Mamy pierwsze doniesienia, że knury nie tylko z Knurlandii ale też z całej Europy zapowiadają marsz protestacyjny na Brukselę. Z protestującymi poza Brukselą, co wydaje się oczywiste, zamierza się spotkać naczelny Unii Europejskiej Jose Emmanuelle Barrrrrr-osa.
- Radziłbym uważać, rozwścieczone knury mogą zryć całą Brukselę – ostrzega Noris.
Jeden z eurodeputowanych zdradza nam:
- Barrrrr-osa ma nóż na gardle. Europa Zachodnia żąda wznowienia dostaw smrodu.

niedziela, 11 stycznia 2009

Dioda w Knurowie!!!


Nasza Gazeta jako jedyna prezentuje relację z koncertu Miss Katody!!!
W sobotę 10 stycznia br. odbył się w Knurowie koncert słynnej kicz-gwiazdy polskiej muzyki zbyt rozrywkowej Diody Katody. Niczym na Święto Knura od samego świtu stawiło się pod bramami chlewni koncertowej „Knur” blisko 2,5tys knurów (zdjęcie). Warchlaczki, prosiaczki, lochy i inne wyroby kotletopodobne – wiek, płeć i zwłaszcza waga nie miały znaczenia, całe rodziny, pojedyncze tuczniki, trzeźwi, pijani kwiczący i chrząkający na cały ryjek – zapowiedź, że ten koncert będzie prawdziwym piekłem i zniszczeniem…
Miejscowe koniki mogły zarobić niemało, bilety zostały wyprzedane na 2 tygodnie przed tym spędem, ale chętnych mimo to nie brakło. Brali jak leci…
- Po ile bilet? – pytamy.
- Aaa, panie, 3 worki otrębów – odpowiada skromnie utuczony jegomość.
Przed imprezą knurowskie służby porządkowe postawiono w stan najwyższej gotowości bojowej, Polska przysłała posiłki na wypadek ewentualnych zamieszek, rozrób czy burd pijackich.
- Jak zapewniają mnie knurowscy koledzy miejsca w rzeźni dla co bardziej niesfornych jest jeszcze pod dostatkiem – zdradził nam przed koncertem słynny polski komisarz Czesław Noris.
Zapytaliśmy burmistrza Knurowa Stanisława Schaba o kontrowersje w związku z wypowiedzią sprzed roku słynnej kicz-artystki estradowej dotyczącą jednej z jej ulubionych potraw.
- Wprawdzie gwiazda kiedyś naraziła nam się stwierdzeniem, że bardziej lubi dietetycznego kotleta sojowego, ale wskutek protestu i zalewu korespondencji z gnojówką przerzuciła się na dobrze wysmażonego schabowego – mówi podekscytowany po czym dodaje z politowaniem – Wie Pan, młode, smarkate to głupie…
Koncert zaczął się o godzinie 18-tej występem supportu, lokalnych weteranów knurrr-metalu Dzikie Świnie. Proste, krótkie, energetyczne kawałki zadowoliły miejscową gawiedź. Największy hit DŚ „Raz byłem grzybem” porwał do szaleńczego pogo nawet ociężałe lochy…
- Kilka osób z potłuczonymi ryjkami, jedna zwichnięta racica – skomentował krótko lekarz pobliskiego pogotowia – Jeszcze nie czas do rzeźni.
O 19tej zespół zszedł ze sceny. Parujący wręcz wokalista rzucił Diodzie Katodzie:
- Rozgrzaliśmy ich dla ciebie.
Na scenie pojawiła się ekipa techniczna ustawiając niezbędny sprzęt, fani skorzystali z krótkiej przerwy taplając się dla relaksu w pobliskim błocie. I jeeeeeeeest!!! Punktualnie o 19.30 wśród stukotu racic i kwiku kilku tysięcy ryjków pojawiła się wyczekiwana od miesięcy gwiazda wieczoru w przebraniu… knura, co zyskało aprobatę zgromadzonej pod sceną publiczności…
Już przy pierwszym utworze „Ćpa ćma” fani zaczęli ryć w ziemi. Podskakując, kręcąc ogonkami i chrząkając z zadowolenia wpadli w taneczną ekstazę przy takich hitach jak „Łooo rany”, „666 bajek” czy „Dzidzia”, a Dioda Katoda szalała produkując się na scenie i zamiatając włosami kurz i robactwo dawno nie czyszczonego parkietu co nadało jej nieco mhrocznego image. Oskarżana o korzystanie z playbacku jeszcze raz udowodniła, że co bystre ucho nie może się mylić i trudno nazwać śpiewem te postękiwania, wszystkie przytłumione „ochy” i „achy” niczym dialogi z wysoko budżetowych filmów porno. Mimo to większość fanów ogłuszona i oszołomiona lawiną dźwięków ryła ziemię w zaparte…
Można było przyczepić się także zbyt statycznego zachowania muzyków towarzyszących Diodzie, dlatego jak ulał pasował tu wyczekiwany długo hit „Kolejny raz pierwszy raz”
Dwie godziny bezustannych pląsów wykończyłyby każdego, dlatego zespół zaserwował krótkie przerwy pomiędzy piosenkami wypełnione monologami Diody okraszonymi jej wspaniałym końskim rechotem.
Publiczność nie pozwoliła gwieździe zejść ze sceny, więc na bis odegrano najbardziej znane hity „Nie spij się”, czy wyczekiwany przez cały koncert „Znak uboju”
Wrażenia po koncercie? Fani byli bardzo zadowoleni.
- Koncert uroczy, mnóstwo „tró” najlepszych przebojów. Po ciężkim dniu pracy poprawił mi się humor – chrząka spocony, ale szczęśliwy młody sędzia Wojciech Knurski.
- A podobał się panu oryginalny kostium? – pytamy
- Oczywiście, bez tego nie mógłbym na nią patrzeć. I za ten gest u mnie ta pani ma wszystkie rozprawy wygrane!
Drżyjcie bandziory!!!