środa, 21 stycznia 2009

Premier świętym?


Nasz rosyjski korespondent donosi, że w stolicy Rosji panuje euforia z powodu zakończenia konfliktu gazowego z Ukrainą.
- Poeci już układają strofy i inne peany na cześć bohatera premiera Putinka, prasa sławi jego imię, rodzice zobowiązali się, że wszystkie dzieci płci męskiej urodzone dzisiejszego dnia otrzymają imię Władimir – czytamy w mejlu.
- Nasz kochany Władimir – płacze ze szczęścia 90letnia Anastazja – Dał bobu tym zza Donu, to teraz może im puścić gazy, ale na naszych warunkach.
Również guru rosyjskich komunistów Ziuganoga rozpływa się w zachwytach:
- Prawdziwy bolszewik z naszego premiera. Jeszcze wyjdzie na ludzi.
Rosyjskie stacje odnotowują kolejny incydent z udziałem przywódcy nacjonalistów Władimira Żryjnowskiego. Jak zwykle odbyła się niezakontraktowana walka na piąchy z niezadowoloną z działań Putinka opozycją.
- Oglądałem w telewizji. To był wspaniały boks – zachwyca się legenda polskiego boksu Jerzy Kuleje – Starcie przypominało najlepsze walki młodego Tajsona. Wprawdzie ciosy w krocze, bicie mikrofonem po głowie lub wyrwanym fotelem i plucie są sprzeczne z zasadami fair-play, ale w polityce obowiązują inne reguły i sędziowie na więcej pozwalają. Namawiam gorąco adeptów boksu, by zostali politykami.
Prezydent Miednica rozważa nadanie jakiegoś tytułu honorowego i obwieszenie premiera kilku rosyjskimi orderami.
- Być może rosyjska Duma zmieni konstytucję, by Putinek został dożywotnim premierem – donosi nasz korespondent.
Nie próżnują również producenci alkoholu z czego cieszą się przede wszystkim konsumenci i smakosze:
- Wypuścimy nowe gatunki wódek: Putinka, Putinówka, Putin, Władimir, Władimirówka to tylko kilka projektów.
Co ciekawe pomysł ten wyjątkowo nie budzi sprzeciwu wśród organizacji walczących z plagą pijaństwa. Wszyscy zamierzają kupić po przynajmniej jednej butelce każdej nowej wódki.
Największe uznanie i powszechny aplauz wzbudził wniosek Stowarzyszenia Alkoholików „Nabąblowani”. Otóż członkowie tej organizacji zwrócili się do Cerkwi z żądaniem o wyniesienie na ołtarze Putinka. Zadzwoniliśmy do Moskwy do znajomego popa.
- Znakomity pomysł – cieszy się – Wypijemy litra, może dwa, góra trzy i co trzeźwiejsi wyniosą Putinka.
- Będą w stanie trafić na tak podniosłą uroczystość?
- No jest pewne ryzyko, że trafią do miejscowego parku i wystawią go na ławkę.
- Słyszeliśmy również, że dla premiera ma zostać specjalnie zaprojektowana nowa aureolka.
- Oczywiście. Prześlę panom wzór.
Dziś możemy naszym czytelnikom ów wzór zaprezentować.
- Święty Władimir! Patron tych, co „na gazie”!!! – krzyczą tłumy wiernych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz